Kalendarz
Warto pojechać do Juraparku
23 lipiec 2010

Krasiejowski park dinozaurów należy do najmłodszych we Polsce. Oficjalnie otwarty z początkiem czerwca bieżącego roku, zbiera wyłącznie pochwalne recenzje. Pomysł utworzenia parku rozrywki połączonego ze ścieżka edukacyjną okazuje się być przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.
Przekonali się o tym uczestnicy wycieczki zorganizowanej przez Strzelecki Ośrodek Kultury, która do Krasiejowa wyruszyła w czwartek, 22 lipca. Nie patrząc na historyczne i już chyba zapomniane konotacje związane z datą, grupa ponad 90 osób wybrała się na zwiedzanie parku dinozaurów. I chociaż upał tego dnia dokuczał niemiłosiernie, to zachwytom nad parkiem i jego zawartością nie było końca.
Jurapark w Krasiejowie ma swoją wcześniejszą, prawie dwudziestoletnią historię. Odkrycia prof. Jerzego Dzika, którego śmiało można uważać za pioniera krasiejowskich odkryć, pobudziły wyobraźnię wielu osób, które na terenach wykopalisk widziały scenografię rodem z „parku Jurajskiego” Stevena Spielberga. Pierwotne plany województwa zakładały powstanie Dinoparku, jednak szybko okazało się, że lepiej skorzystać z doświadczeń prywatnego partnera, stowarzyszenia Delta, które prowadzi już podobne przedsięwzięcia w Bałtowie i Solcu. Patrząc na obecny kształt parku wypada jedynie pochwalić taki wybór.
Dwa autobusy wypełnione dziećmi ze Strzelec Opolskich oraz okolicznych miejscowości wyruszyły do Krasiejowa w czwartkowy poranek. Po dotarciu na miejsce i pierwszym spojrzeniu na scenerię, nie sposób było odnieść wrażenia, że pomysły scenograficzne Spielberga mają wartość globalną. Brama wejściowa na teren parku nieodparcie kojarzyła się z tą filmową.
Później także nie obyło się bez refleksji na temat filmu. Kolejka, która prowadziła zwiedzających przez znaczną część parku, dinozaury tuż przy ogrodzeniu, które wydawały się być na wyciągnięcie ręki. Kilkugodzinna wizyta w tym miejscu mogła zadowolić zarówno żądnych prehistorycznej wiedzy jak i miłośników wycieczek. Jedynym minusem tego miejsca jest zupełny brak cienia, w którym można by się schować przed lejącym się z nieba żarem. Ale wrażenia z pobytu wśród dinozaurów – niezapomniane. Krasiejów – to tak niedaleko. Pewne jest, że podobny wyjazd będzie w przyszłości powtórzony.







