Wodzenie niedźwiedzia
› Działalność › Nasze świetlice › Świetlica dzielnicy Mokre Łany › imprezy organizowane przez świetlicę › Wodzenie niedźwiedzia
Wodzenie niedźwiedzia
W dniu 14 lutego 2009 r. w dzielnicy Mokre Łany odbywało się Wodzenie niedźwiedzia- czyli tradycja karnawałowa kultywowana w niektórych wsiach Śląska Opolskiego. Jest to barwny korowód złożony z przebierańców, wśród których są m. in. kominiarz, leśnik, cyganka, diabeł, lekarz, policjant, śmierć i para nowożeńców, prowadzą na postronku "niedźwiedzia". Niedźwiedź w tradycji ludowej symbolizuje wszelkie zło, jakie spotyka człowieka, z tego też powodu nie jest puszczany wolno, lecz prowadzony na uwięzi. Grupa, najczęściej w towarzystwie muzyków (akordeon, bęben), chodzą od domu do domu. Każda gospodyni domu powinna zatańczyć z niedźwiedziem, bo to wróży szczęście na cały rok. W razie próby wymigania się od tych powinności, diabeł bądź kominiarz smarują gospodarzom twarze sadzą. Gospodarze, w ramach podziękowań za odwiedziny, składają wolne datki bądź też częstują słodyczami. Wspólną decyzją mieszkańców niedźwiedź musi zostać zabity. Wyrok wykonuje myśliwy - niedźwiedź przy wielkim huku pada martwy na podłogę. Zgon musi poświadczyć lekarz bądź pielęgniarka, obecni na zabawie. Choć niedźwiedź jest martwy okazuje się, że ma on potomka - małego misia (najczęściej jest to pluszowa zabawka), który jest gwarantem, że tradycja nie zginie i za rok w karnawale znów będzie się wodzić niedźwiedzia. Na zakończenie zabawy mieszkańcy zostali poczęstowani przepysznym bigosem, ufundowanym przez Rade Sołecką.
W dniu 14 lutego 2009 r. w dzielnicy Mokre Łany odbywało się Wodzenie niedźwiedzia- czyli tradycja karnawałowa kultywowana w niektórych wsiach Śląska Opolskiego. Jest to barwny korowód złożony z przebierańców, wśród których są m. in. kominiarz, leśnik, cyganka, diabeł, lekarz, policjant, śmierć i para nowożeńców, prowadzą na postronku "niedźwiedzia". Niedźwiedź w tradycji ludowej symbolizuje wszelkie zło, jakie spotyka człowieka, z tego też powodu nie jest puszczany wolno, lecz prowadzony na uwięzi. Grupa, najczęściej w towarzystwie muzyków (akordeon, bęben), chodzą od domu do domu. Każda gospodyni domu powinna zatańczyć z niedźwiedziem, bo to wróży szczęście na cały rok. W razie próby wymigania się od tych powinności, diabeł bądź kominiarz smarują gospodarzom twarze sadzą. Gospodarze, w ramach podziękowań za odwiedziny, składają wolne datki bądź też częstują słodyczami. Wspólną decyzją mieszkańców niedźwiedź musi zostać zabity. Wyrok wykonuje myśliwy - niedźwiedź przy wielkim huku pada martwy na podłogę. Zgon musi poświadczyć lekarz bądź pielęgniarka, obecni na zabawie. Choć niedźwiedź jest martwy okazuje się, że ma on potomka - małego misia (najczęściej jest to pluszowa zabawka), który jest gwarantem, że tradycja nie zginie i za rok w karnawale znów będzie się wodzić niedźwiedzia. Na zakończenie zabawy mieszkańcy zostali poczęstowani przepysznym bigosem, ufundowanym przez Rade Sołecką.
















